You Tube >> Kanał e-przemek.pl

Podwodne badania archeologiczne - wstępna inwentaryzacja wraku Falburt 7-10 listopada 2011

piątek, 18 listopad 2011 20:12 Written by  Przemek

Nie jest to prawdopodobnie temat, którym zainteresowałby się Indiana Jones, przynajmniej dopóki w ładunku nie znalazłby Świętego Graala, ale może się okazać, że odkrycie tego wraka, który według badania dendochronologicznego (i niech ktoś zgadnie, co to znaczy) został zbudowany po roku 1396, będzie wkrótce można uznać za jeden z większych sukcesów polskiej, a nawet europejskiej archeologii podwodnej! Na tyle, na ile znam się na medycynie, to co widziałem na pokładzie zasłużonego statku Safira (dawny Kaszubski Brzeg) podczas badań realizowanych w ramach projektu Inwentaryzacja wraków w rejonie wejścia do portu gdańskiego pod kierownictwem dr Waldemara Ossowskiego, wskazywało na to, że biorę udział w czymś z jednej strony bardzo doniosłym, z drugiej niepewnym, ale na pewno ważnym dla polskiej archeologii podwodnej. Jak to mówią, the atmosphere was charged and wyczekująca. Każda powracająca z prac podwodnych osoba zdawała relację z tego, co widziała i jakie są rokowania co do możliwości odkrywania dalszych nieznanych jeszcze części wraka, z wielkim przejęciem :) 

 Celem wyprawy była wstępna inwentaryzacja wraku nazwanego Falburt, odkrytego w rejonie dawnego ujścia Wisły, jak zrozumiałem dawnego wyjścia z portu gdańskiego. Falburt nie jest jedynym wrakiem odkrytym w ostatnim czasie w tej okolicy. Oprócz niego, na dnie morza, w niedalekiej odległości zalegają jeszcze cztery wraki, które  pomimo młodszego wieku, z racji innych znanych tylko archeologom aspektów, mogą być równie cenne. A jak wszystkim wiadomo archeologia to nauka humanistyczna. W związku z tym nie ma jednego. konkretnego rozwiązania niektórych problemów. Interpretacja zależy od wielu czynników, rozpoczynając od czasu, w którym dane zdarzenie się interpretuje, kończąc na osobie dokonującej tej interpretacji, jej doświadczeniu i wiedzy. I wszyscy mają rację! Dlatego także, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem, rozmowy z archeologami mogą trwać całą noc, mogą być trudne, nie doprowadzić do żadnej wspólnej decyzji, ale zawsze są niezwykle cenne, pokazują nowe punkty widzenia i nowe horyzonty! Do decyzji doprowadzić nie mogą, bo są z natury swojej rzeczy, oparte na domysłach. Pasjonujące. Ot, takie nowe niezwykle cenne doświadczenie człowieka ze ściśle analitycznym umysłem! Jeżeli chodzi o doświadczenia czysto archeologiczne, to istnieje coś takiego, taki atrybut archeologa podwodnego, któy się nazywa 'edżektor' (prawdopodobnie od angielskiego 'ejector') - podwodny odkurzacz, działający pod ciśnieniem powietrza z zewnątrz, przerzucający muł, piaski z miejsca gdzie zalega wrak w miejsce oddalone o całe 10m. Jest to absolutnie najprostsze, a jednocześnie najużyteczniejsze urządzenie służące do fizycznego odkopania znalezionego już wraku. To niezwykłe urządzenie można zobaczyć zarówno na zdjęciach, jak i na filmie.

Podsumowując, spotkanie niezwykłych ludzi, czołówki polskiej archeologii podwodne z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku i Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, współpraca z niezwykle zaangażowaną młodzieżą oraz kurs statkiem-legendą Safirą, prawdopodobnie na długo odcisną swoje archeologiczne piętno w analitycznym umyśle. A muszę przyznać, że pomimo początkowego sceptycyzmu, co do sensowności wyprawy w moim przypadku, kolejne dni mijały w atmosferze oczekiwania na co-nowego-jeszcze-dzisiaj-zostanie-odkryte. Tak, archeologia jest pasjonująca! I nie koniecznie trzeba rozumieć wszystko, co związane jest z legionami rzymskimi :)

 Zapraszam do obejrzenia galerii:. Aby powiększyć zdjęcie kliknij na miniaturkę.

Więcej informacji na temat Falburta znajdziecie na stronie podwodna.net oraz archeologiamorska.pl.

Media

Powered by JS Network Solutions